czwartek, 25 października 2012

Zmiana tytułu bloga

...bo mnie to słowo "życie" jakoś drażniło. Bardziej pasowało by... hm, egzystencja? Trwanie? jestewstwo... Istnienie? Moimi oczami widząc, oraz mózgiem rozumiąc życie to co innego, niż samo znaczenie biologiczne tego słowa. To że jestem, oddycham, funkcjonuję, to, że mój organizm działa jak organizm człowieka działać powinien, że ruszam się, choruję czy jestem zdrów, wcale nie oznacza że żyję (nie, umarlakiem nie jestem, jak by kto pomyślał, chociaż czasem tak mi los dojebie nie wiadomo za jakie grzechy, że przez jakiś czas nawet tak wyglądam i zachowuję się jak takowy) Bo dla mnie życie to dzieciństwo, szczęśliwe czy też nie ale otulony miłością rodzicielską oraz bliskiej rodziny. Dojżewanie, poznawanie przyjaciół, uczenia się świata oraz tego co jest dobre a co złe. Pierwsza dziewczyna, pierwsza miłość, pierwsze złamane serce. Leczenie się z tego w gronie przyjaciół, imprezy oraz zakacowane poranki. Pierwsze zarobione własnoręcznie pieniążki, rower kupiony za swoje. Prawo jazdy, pierwsze złomowate auto ale najważniejsze że funkcjonujące... druga dziewczyna, narzeczona, żona... (i chuj tam jak co nie wyjdzie i dojdzie do rozwodu, to też do życia należy) dziecko, albo nawet dwa, chłopiec i dziewczynka. Praca, praca praca, nie ważne gdzie, ale żeby zarobić normalną krajową i uzbierać sobie na emeryturę. Potem spokojna starość, najlepiej z nią, z tąktórą się wzięło za żonę 40 lub 50 lat temu. Wiem, że żadko kto tak długo wytrzyma ze sobą, ale i to do życia należy. I gdy nadejdzie ostatnia godzina, zamknąć oczy poraz ostatni i na wieki, wypowiadając "miałem fajne życie, niczego nie żałuję" po czym odejść spokojnie...

Ja nie żyję. Co wstanę, zawsze sie kurwa ktoś lub coś znajdzie i powali mnie spowrotem w glebę. Ja nie idę przed siebie, ja się czołgam na czworaka. I chcę wstać, robie przecież wszystko by powstać na nogi... ale los mi nie pozwala. To nie życie, to walka by dotrwać jutra. I tak już od lat... skąd ja biorę tyle sił, że jeszcze istnieję? Nie wiem. Może przez nadzieję, że kiedyś powstane i nikt już mnie więcej nie kopnie... ja trwam, istnieję. Ja jestem i walczę. Czasem mam już tej walki dość, ale nie poddaję się. Czasem chciał bym by było lepiej, by już się ta męczarnia skończyła... ale często jestem tego zdania, że moje "życie" to jedna, wielka niekończąca się opowieść...

4 komentarze:

  1. A ja Ci powiem tyle, że dumna jestem z Ciebie że się podnosisz. Trzymaj się chłopaku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz ja się ciągle zastanawiam dlaczego to życie było dla Ciebie takie okrutne i dlaczego masz pecha co do kobiet i chyba znam odpowiedź...po prostu trafiasz na nieodpowiednie dziewczyny które patrzą tylko na wygląd...na to ile masz w portfelu i czy masz auto...po prostu myślą że znajdą bogatego księcia na białym koniu.Ale to są idiotki i nie ma co się Nimi przejmować...po prostu nie wiedzą co tracą bo jesteś świetnym facetem o zajebistym charakterze ...a ja większą wagę przywiązuje do charakteru niż wyglądu...ale oczywiście nic do Twojego wyglądu nie mam ...i cały czas się dziwię że taki świetny facet jest samotny i nieszczęśliwy...Wiesz że dla mnie jesteś na drugim miejscu i zawsze będziesz i nie wyobrażam sobie tego że miało by Cię nie być :) ...S... :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga koleżanko "S" ... myślę, że jako była dziewczyna Tomka mogę się tu wypowiedzieć. Zapewniam Cię, że idiotką nie jestem, bo chyba właśnie wszystkie Jego przeszłe wrzuciłaś do jednego worka. Byłam z nim mimo to, że nie posiadał samochodu i tłukł się do mnie kilkanaście godzin autokarem. Nie miał też zbyt wypchanego portfela bo w tamtym okresie akurat wychodził z długów. Pozwól więc, że zauważę, iż Twój komentarz jest cokolwiek nie na miejscu. Tyle do Ciebie.
    Tomku, ciągle wierzę, że znajdziesz swoje miejsce na Ziemi, że będziesz żył z całych sił a nie tylko istniał. Jak już jakiś czas temu wspomniałam - życzę Ci, żebyś znalazł swoje szczęście... :)
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tu nie piszę o Tobie...nie chodzi Mi o byłe dziewczyny Tomka ale o te które poznaje i tylko na poznawaniu się kończy.Widzą Jego zdjęcie i po prostu Im się nie podoba i Go olewają ...ale nie popatrzą na to jakim jest człowiekiem...jakie ma dobre serce i jaki ma zajebisty charakter.Patrzą na to jak wygląda co posiada i jaką furą jezdzi...Nie wnikam w to dlaczego Wam się nie udało... A to że jesteś byłą dziewczyną Tomka to bardzo dobrze o tym wiem...S...


































      Usuń