piątek, 21 września 2012

Huhuha, idzie zima zła

...ale ja się zimy nie boję. A raczej rachunku, który dostanę za ogrzewanie, jeśli się pożądnie do zimy nie przygotuję. Moje całe, dwupokojowe mieszkanie wykorzystuje energię elektryczną do ogrzewania pomieszczeń i wody a grzejniki są tak porąbane, że jak jeden włączę to muszę czekać trzy dni, aż zacznie on działać. A licznik zapierdziela wtedy jak śmigło od helikoptera więc trzy dni wyrzucania pieniędzy za okno i to bez skutku bo przez te dni i tak tu piździ jak w kieleckim albo i gorzej, zanim wać panowie grzejniki się nagrzeją. A one i tak wpierdzielają prąd, jak wygłodzony suchara. Ogromne pieniądze płacę co miesiąc za sam prąd. W tym roku nie było mnie w zimie ponad trzy miechy i wszystko powyłączane było a i tak niemal pół tysiąca euro dopłaty jest. Ja sam, pół zimy poza domem (mieszkam tu od listopada ubiegłego roku) a tyle dopłaty! Ich chyba powaliło, takie wpierdalacze pieniędzy tutaj montować! To nie mieszkanie dla samotnika, który pracuje przez agencję a dla młodej parki, w której on i ona mają dobrze płatną robotę. No ale cóż, musiałem się tu wprowadzić i na prawdę, jak by nie to, że tak dużo za prąd trzeba płacić to to mieszkanko było by na prawdę perfekcyjne.

Jednak wpadłem ja na dobry pomysł. Mieszkanie moje jest niemal puste, z prowizorką jako niektóre meble. - Zaczynając od gościnnego: Narożnik, ława, stoliczek pod tv, mały regał na płyty, na którym lampka lawowa stoi, półka wisząca na ścianie. Prowizorki: Trzy drewniane półki wypełnione starymi grami komputerowymi, stojące na sobie. Na nich obrus, telefon oraz książki telefoniczne. Dwie obudowy od starych komputerów okryte obrusem, stoją na nich trzy modele samochodów, dwa plastikowe opakowania po cukierkach czekoladowych a na nich biała deska, na desce kolejne dwa modele. To dziwactwo stoi pod wiszącą półką, na której kurzą się inne modele. Obok stolika z telewizorem obudowa od komputera a na niej obrus, dwa pudełka po cukierkach a na nich deska, na desce lampka, pamiątki z irlandii itp. To wszystko.
- Sypialnia: Z powodu braku szafy koc rozłożony na podłodze a na nim poukładane starannie ciuchy, od bielizny aż po same kurtki. Biurko po komputerze, specjalne takie, fajne nawet. Karton, na kartonie obrus a na nim mała, drewniana półeczka na płyty kompaktowe, która to w sumie na ścianie powinna wisieć ale nie mam wiertarki by ją przykręcić.

Mój gościnny jest dwa razy większy od sypialni. To, że cały czas tu przebywam, nie muszę mówić :p to wiadomo, tu też śpię na narożniku, z którego można zrobić wyrko. Każdy też wie, że im większe pomieszczenie, tym więcej trzeba je ogrzewać i to trwa, aż zrobi się ciepło i przytulnie a zarazem z tymi grzejnikami (dwa tu stoją bo jeden za cholere nie wystarczy) nie do opłacenia. Pomysłem zatem moim jest przeprowadzka do sypialni i przezimowanie tam :) Kabel dwudziestometrowy do telewizji juz kupiony, tak samo mały ogrzewacz (normalnie na pilota, ful wypas z displayem, automatyka elektronika, a co? :D ) bo tego cholerstwa na prąd co tam stoi i kase wpierdziela jak wygłodzony su... no wiecie co, to ja włączać nie będę. Mały pokoik, mały ogrzewacz, wtrymiga zrobi się ciepło i przytulnie (Ogrzewacz ma funkcje Timera, normalnie cudeńko :p )

Była też opcja wynajmu jakiejś ładnej ukrainki za cztery euro na godzine (Ogrzewaczka osobista, na ukrainie to kupa forsy) ale jak na mój zarobek to jednak i tak troche za drogo ;]

7 komentarzy:

  1. DObry pomysl, teraz jeszcze odzyskaj blaszaka i bedzie cacy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ukrainka..heheh. U mnie zanim z "ciepłej wody" poleci ciepła trzeba czekać pół minuty, licznik też wariuje... śpię w skarpetach to już wiadomo że zima się zbliża :D

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprawdz czy nie sa zapowietrzone grzejniki, jesli wszystko jest ok tzn. ze rury sa zapchane syfem lub kaloryfery. Trzeba czyscic specjalnym plynem i raczej tego samego nie zrobisz. Trzecia opcja jest taka ze w rurach woda zamarzla i nie ma przeplywu. Zastanów sie nad grzejnikiem olejowym na prąd ktory mozna kupic w kazdym markecie przed zima. Oczywiscie przed kupnem sprawdz zuzycie pradu

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej ja czytając Twój status to myślałam że Ty się do nowego mieszkania przeprowadzasz haha :D Ale coś Mi tu nie pasowało bo przecież gadaliśmy i nic Mi o przeprowadzce nie mowiłeś ...a Ty do sypialni się przeprowadziłeś spryciarzu :D Wiesz powiem Ci że tam przez zimę będzie Ci lepiej bo Im mniejsze pomieszczenie tym cieplej i przytulniej . Normalnie to jest szok żeby grzejniki się 3 dni nagrzewały !! Powiedz o tym właścicielce i niech coś z tym zrobi i nie leci w ciula :D Aha później Ci powiem ile to było tam tych lesbijek haha ^^ ...S... :*

    OdpowiedzUsuń
  5. ta z ogrzewaniem zawsze są kłopoty;/ A pomysł świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A nie podejrzewasz, że ktoś może Ci prąd podkradać? Ja bym nad tym podumała chwilkę i kupiła farelkę, czy cóś. Poza tym ta zima ma być bardzo łagodna dodam dla pocieszenia ;)
    W PL a być czasem po 20 stopni, na ogól ok 5-10. Oczywiście prognozy na wyrost, ale jakieś wskazówki dają ;)

    Co do Twojego i Vll komentarza u mnie, jej napisałam tak:
    "Co do Twojego komentarza u mnie... cóż jest nieco niemiarodajny. Umówmy się, Twoja rzeczywistość, a moja jest nieco inna. Ja na stanowisku kierownika sektora zarabiam połowę mniej niż u Was jest najniższa krajowa, ergo sprzątając zarabiasz ode mnie znacznie więcej i pod tym względem nie ma co szukać porównania, czy przekonywać, że zamiast pędzić mam być szczęśliwa, nawet jak ciągle jestem na debecie ^^'. Ludzie nie pędzą, bo mają chore ambicje, czy tak im się spodobało, tylko inaczej w Polsce nie wyżyjesz. W Anglii bez wykształcenia można mieć normalną pracę, z której idzie wyżyć, tutaj magistrzy zdychają z głodu i muszą wyjeżdżać. Dlatego Ci, którzy nie chcą tak skończyć dwoją się i troją, by mieć coś specjalnego, co pozwoli im być najlepszym specjalistą, bądź specjalistą w kilku dziedzinach z możliwością przekwalifikowania. Jak mieszkałam w Anglii też nieco inaczej patrzyłam na świat."
    Więc jak ktoś żyje w innych realiach niestety niewiele może wypowiedzieć się na temat pracy tutaj, czy doradzania, aby robić tylko to co się chce, kończyć szkoły tylko takie jakie ma się ochotę... Nie w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz teraz o polsce... no ok, jeśli tak tam trzeba? Ale nie tylko tam takie szaleństwo, pęd i roztrajanie się. Tutaj też, wogóle na całym świecie, tutaj tak nie trzeba by żyć sobie spokojnie i w dostatku. Tutaj wystarczy mieć pracę a ci, którzy tak zapierdzielają przed siebie to zazwyczaj z powodu pieniędzy, bo to, że i tak już tutaj zarobek wysoki a życie dość tanie, po prostu im nie wystarcza więc chcą więcej więcej i więcej, zawsze mają za mało, a na starość zdychają i nie mają z tego nic.

      Usuń