poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Pierwszy tydzień...
...zaliczony :) Poniedziałek, wtorek oraz środa (nocki mam, więc w nocy) były najcięższe. Nie przyzwyczajony jestem więc nie dziwię się. Sama praca nie jest ciężka. Spryskuję maszynę jakąś chemią, naciskam dwa guziki i maszyna się zamyka. Doń wlewa się gorący plastik i zależy od formy w maszynie, po jakichś kilku minutach otwiera się ponownie, a ja wyciągam z niej takie plastiki do auta, a mianowicie do Volkswagena. Coś do tapicerki albo teraz inne zamówienie, taka wanna ochronna do baku na benzynę. Obcinam kanty, wyrównuję boki nożykiem (palce ja se pocharatał przez pierwsze dwa dni, a raczej noce że hoho) tak by się bokami nie pokaleczyć, po czym układam te plastiki na regale albo palecie no i to wsio... najbardziej męczy mnie to stanie na nogach ale czwartek i piątek było już lepiej :) Kwestia przyzwyczajenia. Dojazdy mam załatwione z kolegą z firmy, ale tylko na ten tydzień a potem dwa tygodnie z dawnym kolegą ze starej pracy bo ten co teraz mnie wozi to tylko przez tydzień nocka a potem ma na ranki. A później? To się pomyśli :) Nocki są fajne, więcej się zarobi, sam nie mam rodziny więc nikt tu na mnie nie czeka a i ja sam taki nocny włuczęga który w dzień śpi a w nocy buszuje, czemu tak? Napisałem kilka notek wcześniej :) Kierownik mnie polubił i jest ze mnie zadowolony bo produkuję szybciej i więcej niż ci z innych zmian, pracujący przy tej maszynie. On jest pięć lat młodszy ode mnie... mimo że tak nie wygląda, dziwne to, czy ja już taki stary jestem? No chyba :) Także suma sumarum start był udany, tydzień zleciał, w weekend odpocząłem i pełny motywacji jutro na wieczór do tyry :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ty i nieprzyzwyczajony ? Haha a to dobre :-D Przecież Ty codziennie pracujesz na nocki nawet w domu przy komputerze :-D Cieszę się że praca Ci się podoba ;-) Nawet nie wiesz jak się cieszę że ją masz ;-) Teraz to już będzie tylko lepiej zobaczysz ;-) Tylko tam się nie obijaj i nie sciemniaj tylko pracuj :-D No pewnie że Ty już stary jesteś bo Ty już dziadek ^^ ...S... :-*
OdpowiedzUsuńNo i super, że kierownik Cie polubił, obyś w końcu miała jakiegoś porządego kierownika a nie te łajze z ostatniej pracy ;-)
OdpowiedzUsuńStary będziesz dopiero wtedy jak będziesz czuł się staro. Czujesz się ? :D
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego Ci życzę, utrzymaj się jak najdłużej w tej pracy, niech będą z Ciebie zadowoleni. Taki pracownik jak Ty nie trafia się codziennie, a co !
Pozdrawiam cieplutko, W :)
Kości bolą, zęby wypadają, plecy dokuczają matko święta laski potrzebuje!
UsuńTylko gotowa musi umieć ^^
Gotować ^^ ...już się wysłowić nie umiem...
UsuńPotrzebujesz laski ? Chyba drewnianej dziadziusiu :-D A ja umiem gotować ;-) Ale Ty masz takie duże wymagania że ja nawet się nie kwalifikuje ^^ ...S... :-*
UsuńWymagania takie bo muszą całe życie trzymać i nie tylko roczek czy dwa :) Przygody to dla nastolatków a ja już dziadek stary, wiele czasu mi nie zostało :)
UsuńHmm, z zębami to do dentysty... A na bolące plecy najlepszy masaż :D
OdpowiedzUsuńW.
Wymasował bym się ale nie sięgam ;] Nie jestem już taki wygibaśny jak kiedyś... stary jestem ^^
UsuńEeee tam, pracujesz to teraz Cię stać na jakąś masażystkę :D
UsuńW.
No to grunt, żeś zadowolony z pracy i oby tak dalej. A jakbyś miał za dużo motywacji - pożycz ;)
OdpowiedzUsuńtanatoza.blogspot.com
Poniedziałki zawsze są trudne ;p
OdpowiedzUsuń________________________
Jeśli możesz , kliknij na
link OASAP w moim nowym
poście. Z góry Dzięki ; *