poniedziałek, 30 lipca 2012

Kolekcja

Każdy z nas, kiedyś czy dziś miał lub nadal ma szajbę na punkcie kolekcjonowania tego, czy owego. Kolekcjonować można kapsle, znaczki, koraliki oraz muszelki, stare lub zagraniczne monety, paczuszki zapałek, gadżety z II wojny światowej, zegarki, odpady ze śmietnika... tak, nawet śmieci. Wspominając dawne czasy przypomina mi się mój starszy brat oraz jego puste butelki od win czy szampanów, poustawiane na szafach i półkach, pochodzących z całego świata. Zaraził on się od mojego świętej pamięci wujaszka, który z tym zaczął. Ja natomiast w posiadaniu byłem całego kartonu opakowań po czekoladach. Różnorakie, kolorowe papierki z tąd czy owąd, które - gdy miałem podwójnie wymieniałem z kumplami, którzy też zbierali (A było ich kilku) Największą wartość miały te, które jeszcze pachniały czekoladą, albo te które miały w środku oryginalne sreberko a bezcenne były te, w których znajdowały się jeszcze plamki po czekoladzie. Cóż... czasy PRLu, gdzie czekolada warta była majątek albo wogóle jej nie było. Gdy już z tego wyrosłem, starałem zająć się zbieractwem czegoś dopasowanego do mojego wieku. Próbowałem ze znaczkami, z monetami ale jakoś nie wciągało mnie to, chyba z powodu braku znajomych, którzy interesowali by się tym samym. Gdy kupiłem pierwszy komputer rozpocząłem zbierać gry. Z biegiem lat dozbierałem ich coś ponad sześćset, w których połowe niemal wogóle nie grałem. Miesiąc w miesiąc jednak wychodziły na rynek coraz to nowsze gry, z wzmaganiami lepszej grafiki, większej pamięci RAMu oraz większego miejsca na twardym dysku a na nowy komp, czy też modyfikacje nie zawsze było mnie stać, więc zwątpiłem. Długo szukałem zastępstwa, lecz znalazłem wkońcu coś doskonale do mnie dopasowanego.

Kolekcją moją są modele samochodów w skali 1:18. Autka te nie są zabawkami dla dzieci, są one bowiem bardzo szczególnie upodobnione do oryginalnych pojazdów, posiadające karoserie z metalu oraz bardzo detalistyczne, plastykopodobne wnętrze czy tez kopia silnika pod maską. Są niezmiernie delikatne, dlatego nadają się one tylko i wyłącznie na postój w witrynie. A oto kilka zdjęć moich "zabaweczek" (fotki robione własnoręcznie, nie ściągane z internetu, tylko trochę przerobione, by wyglądały oryginalniej)


1988 Lamborghini Countach 25th Anniversary
Producent: RICKO
Autko owe kupiłem za niecałe 35 Euro. Fuksa miałem, dobra cena, model gorączkowo poszukiwany przez kolekcjonerów,  ponieważ nie jest on już produkowany i ciężko go znaleźć, firma RICKO przestała już istnieć, żadna inna firma nie przejęła produkcji, więc autko limitowane, teraźniejszą wartość jego szacuje się na jakieś. 70 do 80 EURO.
...ale mi fota fajnie wyszła...



1990 Lamborghini Diablo
Producent: Bburago
Jeden z najtańszych modeli w mojej kolekcji, ponieważ firma wyprodukowała go niezliczoną ilość razy. Ebay roi się od tego modelu a kolekcjonerzy sprzedają go za grosze. Są tam fioletowe, czerwone, niebieskie i pomarańczowe, czarne oraz żółte auta... a szarych nie maa :) Kupiony za 14 Euro ma z powodu limitowanego koloru o wiele większą wartość kolekcjonerską.



1995 Lamborghini Diablo SV
Producent: Welly
Jedno z ulubionych "Diablo" u kolekcjonerów, producent wyprodukował trzy kolory: szary, czarny oraz niebieski. ten ostatni jest niestety rzadko spotykany, ale to mi nie przeszkadza, moje "Diabla" mają być pod kolor :)



2007 Lamborghini Reventon
Producent: MONDO MOTORS
Jedno z najdroższych aut na świecie, prawdziwe jest limitowane do 20 sztuk i warte ponad milion Euro. Ten modelik nie przekracza 30,- ale cóż, nie stać na prawdziwe to sie kupuje model :)


To jeszcze nie wszystko, notka ta zostanie od czasu do czasu aktualizowana. Zdjęcia następnych aut w krótce (Jeszcze 13 zdjęć)


4 komentarze:

  1. No no fajne autka ;-) A jednym to nawet Bobel się woził :-P Za Moich dziecinnych lat to zbierało się znaczki i nawet miałam cały album. Później takie różne kolorowe karteczki w segregatorze i się wymieniało z innymi.Hmm nie pamiętam co tam jeszcze było bo stara już jestem :-P Powodzenia w pierwszy dzień pracy. ...S... :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, okiem fotografa (tfu, amatora) najbardziej podoba mi sie ostatnia fota, ma klase i styl :-D powodzenia pierwszego dnia :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooo dziękuję ślicznie!

    Moje Kochanie pytało właśnie jakie chciałabym autko, a że się nie znam, to powiedziałąm, że jak zobaczę to mu pokażę jakie bym chciała, i właśnie znalazłam idealne ^^
    To ostatnie jest totalnie w moim guście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dojdzie ich jeszcze kilka więc do wyboru, do koloru :)

      Usuń